Chodzę na solarium po to, aby być opaloną w całości i zrezygnować z fluidu. Moje ciało brązowieje ale twarz poza tym, że się nadmiernie wysusza i na chwilę robi się czerwona, złuszcza się i pozostaje biała.
Problemem w twoim salonie jest brak profesjonalnej obsługi i odpowiedniego doradztwa. Powodem są źle dobrane zarówno lamy jak i czasy opalania. Lampy są zbyt mocne i prawdopodobnie zawierają również zbyt mało UVB. To właśnie promieniowania ultrafioletowe z pasma B jest odpowiedzialne za budowę nowych pigmentów, która u Pani w części twarzy prawdopodobnie nie w ogóle miejsca. Kolo czerwony po wyjściu z kabiny to efekt opalania zbyt dużą dawką. Aby odpowiedzieć pani na to pytania dokładnie musielibyśmy znać fototyp skóry oraz dokładny symbol lamp oraz urządzenia, na których się pani opalała.
W celu opalanie twarzy zalecamy urządzeń bez halogenów. Mogą to być zarówno urządzenia stojące jak i leżące z długimi lampami lub lampami typy spaghetti. Do chwili zbudowania nowych pigmentów proszę unikać lamp brązujących, czyli opalających powierzchownie. Są zbyt mocne i zawierają zbyt mało promieni budujących nowe pigmenty. Dodatkowo zdecydowanie lepsze efekty opalania twarzy można uzyskać opalając się dłużej na słabszych lampach. Urządzenie wyposażone w tak zwane halogenowe wzmacniacze twarzy są efektywne tylko w przypadku ludzi o dużej ilości pigmentu własnego. W przypadku osób ciężej opalających się nie zdają wcale egzaminu. Ich efektem jest chwilowe zaczerwienienie się skóry twarzy i nadmierne jej wysuszenie.