opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Wsparcie dla badań nad witaminą D

 Badacze Uniwersytetu w Georgii zajmujący się odżywianiem otrzymali dotację w wysokości 2,2 miliona dolarów z przeznaczeniem na badania nad wpływem witaminy D na zdrowie dzieci. Celem programu jest między innymi ustalenia optymalnej dawki witaminy D jaką dzieci powinny przyjmować  i optymalnego poziomu jej zawartości we krwi.


 

Dotacja została ufundowana przez organizacje - National Institutes of Health* i Eunice Kennedy Shriver National Institute of Child Health and Human Development**. Bodźcem do udzielenia dotacji i rozpoczęcia badań była publikacja w profesjonalnym czasopiśmie dla pediatrów „Pediatrics”, z której wynikało że ponad 60% nieletnich cierpi na poważne niedobory witaminy D. - Wnioski z Pediatrics potwierdziły to co zaobserwowaliśmy w toku naszych badań – mówi Rick Lewis, specjalista do spraw żywienia z UGA  College of Family and Consumer Sciences. W poprzednich badaniach wzięliśmy pod uwagę dzieci płci żeńskiej podzielone na dwie grupy – do i powyżej 7 lat. Badania potwierdziły że dzieciaki mają we krwi dużo mniej witaminy D niż to było do tej pory zalecane i – co gorsza poziom ten spada wraz z wiekiem.


Kluczowa substancja


 Witamina D od zawsze uważana byłą za kluczową dla zdrowia układu kostnego i prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jednak do tej pory badania nad nią dotyczyły przede wszystkim osób dorosłych i starszych. Oczywiście, tu również odnotowano poważne niedobory mające bezpośredni wpływ na szybszy rozwój i częstsze występowanie takich schorzeń jak osteoporoza, cukrzyca, choroby wieńcowe, czy wreszcie cały szereg groźnych nowotworów.
 
Można powiedzieć że dorośli zostali dość dokładnie zbadani (choć wciąż mówi się o konieczności przeprowadzenia dokładniejszych testów). Optymalny poziom witaminy D w ich organizmach ustalono mniej więcej na 80 nanomoli na litr. W przypadku dzieci jak dotąd zalecany poziom nie został ustalony z taką dokładnością. Obecnie panuje w tej kwestii duża rozbieżność. Amerykański Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by dzieci poniżej 13 roku życia przyjmowały dziennie 200 IU (międzynarodowych jednostek), podczas gdy Amerykańska Akademia Pediatrów zaleca dwukrotność tej dawki.

 
Słońce najlepsze


Amerykańscy pediatrzy zgadzają się co do tego, że kontakt z promieniami słonecznymi jest najlepszym sposobem pozyskania witaminy D i zalecają „przyjmowanie” jej właśnie tą drogą. Zwracają jednak jednocześnie uwagę, że nie zawsze jest to łatwe i możliwe. Z jednej strony problem dotyczy dzieci o ciemniejszej karnacji, które potrzebują znacznie więcej kontaktu z promieniami UV niż ich jasnoskórzy rówieśnicy. Problem potęguje się gdy dotyczy mieszkańców północnych rejonów, w których słońca jest mniej. Dlatego w przypadkach gdy nie ma możliwości naturalnej syntezy witaminy D, zaleca się suplementację jako alternatywe dla naturalnego sposobu jej pozyskiwania 


Czas na nowe normy


Podczas dwuletnich studiów Rick Lewis i inni badacze z UGA - Emma Laing i Dorothy Hausman będą ściśle współpracować z badaczami z Uniwersytetu w Purdue. Badania obejmą podawanie różnych dawek suplementów dzieciom w wieku 9 – 13 lat. Jest to przedział wiekowy w którym dzieci rosną szczególnie szybko, a ich układ kostny wykazuje zwiększone zapotrzebowanie na składniki niezbędne do prawidłowego rozwoju. Badane dzieci podzielone zostaną na grupy ze względu na rasę. W ten sposób naukowcy chcą bardzo dokładnie zbadać, czy predyspozycje rasowe determinują zapotrzebowanie na słoneczną witaminę i czy osoby rasy czarnej potrzebują takich samych dawek jak ich biali rówieśnicy. Kolejnym współpracownikiem grupy badawczej będzie Michael Kimlin z australijskiego Queensland University of Technology, który zajmie się badaniem długości i intensywności naświetlań światłem słonecznym ii ich wpływu na produkcję witaminy u młodych ludzi. 
 Podczas badań naukowcy skupią się na szeregu pomiarów – między innymi wezmą pod lupę poziom wapnia i stopień jego przyswajalności. Na tej podstawie określi się zalecane dawki suplementów i długości przebywania na słońcu. Być może to stanie się podstawą kompleksowego programu obejmującego wszystkie aspekty prawidłowego rozwoju kośćca u dzieci.


Źródła:
www.npicenter.com
www.fcs.uga.edu


Tematy: