opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Kobieca witamina D - słońce i rak piersi

W ostatnich miesiącach w mediach wszelkiego rodzaju – zarówno w elektronicznych jak i standardowych (prasa, telewizja) zauważyć można było pewien trend – pojawia się coraz więcej informacji o bardzo ważnej roli witaminy D dla zdrowia. Jednak bardzo wiele z tych publikacji wskazuje na konieczność przyjmowania jej w formie suplementów, zapominając o najważniejszym i najlepszym jej źródle – czyli promieniach słonecznych. Na szczęście jednak znaleźć można również informacje bardziej rzetelne i nie pozostawiające podejrzeń co do motywów jakimi kierują się autorzy tych przekazów.


Kolejnym medycznym autorytetem, który zwraca uwagę na konieczność utrzymywania wysokiego poziomu witaminy D we krwi jest doktor Christiane Northrup, znana w USA specjalistka w dziedzinie kobiecego zdrowia. Wydała ona między innymi bestsellerowe książki traktujące o kobiecym zdrowiu - Women's Bodies, Women’s Wisdom; The Wisdom of Menopause; Mother-Daughter Wisdom i The Secret Pleasures of Menopause.


 Oto streszczenie artykułu dr Northrup opublikowanego w internetowym dzienniku The Huffington Post:


 Najnowsze odkrycia w dziedzinie medycyny nie pozostawiają żadnych wątpliwości – witamina D pełni w naszym organizmie o wiele większą rolę niż do tej pory sądziliśmy. Witamina D jest dobra nie tylko dla dzieci, które chroni przed krzywicą i którym umożliwia właściwy rozwój układu szkieletowego. Optymalny poziom witaminy D we krwi dorosłego człowieka (40 – 80 ng/ml) umożliwia tworzenie zdrowych komórek i utrzymywanie ich w dobrej kondycji. Nie tylko wpływa pozytywnie na kondycję kości i wzmacnianie układu immunologicznego, ale również chroni przed wieloma groźnymi nowotworami – w tym rakiem piersi, jajników, prostaty i okrężnicy. Nowe badania prowadzone na terenie Stanów Zjednoczonych pokazują, że można by uniknąć tysięcy przypadków raka piersi gdyby więcej kobiet dbało o odpowiednio wysoki poziom witaminy D we krwi.

 

 Wyniki eksperymentów prowadzonych przez doktora Cedrica Garlanda i innych badaczy zajmujących się problematyką witaminy D wykazały że kobiety u których poziom witamny D wynosił 52 ng/ml miały o połowę mniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na nowotwór piersi niż ich koleżanki u których poziom ten wynosił 13 ng./ml. Garland przewiduje że dzięki prewencyjnemu działaniu witaminy D można by uniknąć rocznie 58 tys. przypadków raka piersi w USA.


 Do określenia poziomu witaminy D wystarczy bardzo proste badanie krwi. Pięć lat temu norma wynosiła 20 – 100 ng/ ml, obecnie dolną granicę podniesiono do 32 ng. Jednak należy pamiętać, że poziom „normalny” nie zawsze oznacza „optymalny”.


 Kobiety u których zdiagnozowano niedobór mogą uzupełnić go stosując suplementację. Na początku można przyjmować 5000 IU (international unit – międzynarodowa jednostka) dziennie, natomiast po wyrównaniu poziomu – 1000 – 2000 IU dziennie. Ciężko przyjąć takie ilości z pożywieniem. Przeciętna porcja zdrowej ryby zawiera 300 – 700 IU, natomiast mleko (uważane za niezłe źródło witaminy D) tylko ok. 100 IU na szklankę.


 Dla niektórych może to być zaskoczeniem, ale najlepszym i najzdrowszym źródłem witaminy D jest po prostu światło słoneczne.  Promienie z pasma UVB aktywizują ciało do produkcji witaminy, która jest magazynowana w tkance tłuszczowej i wykorzystywana przez organizm w miarę potrzeb. Podczas letnich i wiosennych miesięcy organizm potrafi zmagazynować zapasy witaminy D potrzebne na cały rok. Witamina ta pozyskana w ten naturalny sposób nigdy nie osiągnie toksycznych ilości. Innymi słowy - nie ma możliwości jej przedawkowania, niezależnie od tego ile czasu spędzimy na słońcu. Przyjmowana w formie suplementów może być przyjęta w zbyt dużych dawkach, co może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie. Podsumowując – rozsądny kontakt z promieniami słonecznymi (rozsądny – czyli nie doprowadzający do poparzenia) jest jak najbardziej zdrowy i pożądany. Potwierdzają to dane statystyczne – im bliżej równika tym mniej notuje się przypadków raka piersi, poziom nasłonecznienia ma więc ogromny wpływ na częstotliwość występowania tej choroby.


 Zachęcam wszystkie kobiety do regularnego sprawdzania poziomu witaminy D i utrzymywania jego optymalnej wartości. Jest to bardzo proste – wystarczy codziennie przyjmować ok. 2000 IU w postaci suplementów i pamiętać o regularnej, bezpieczne ekspozycji na promienie słoneczne. Dobrym pomysłem jest również wizyta w salonie solaryjnym, w którym są urządzenia wyposażone w lampy emitujące promienie UVB. Zarówno piersi jak i cały organizm z pewnością na tym skorzystają. To jest właśnie medycyna prewencyjna w swoim najlepszym wydaniu.

 

Standardowe solarium jest w stanie w ciągu 10 minut wyprodukować w naszej skórze 15.000 i więcej jednostek witaminy D. Pamiętajmy, że jest to witamina wyprodukowany w naturalny sposób i nie może dojść do jej przypadkowego, i bardzo groźnego dla zdrowia przedawkowania.    

Źródło: www.huffingtonpost.com

 


Tematy: