opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Lampy brązujące i podwójnie brązujące!

Brązujące właściwości lampy do solarium to rzecz oczywista. Dlaczego po 30 latach rozwoju branży ktoś wpadł na pomysł określić tym mianem nowy rodzaj lamp? Tego do końca nie wiemy ale sam pomysł nie jest zły skoro wielu klientów pyta w salonach solarium o właśnie takie, a nie inne lampy. W pogoni za nowościami zapominamy jednak o ważniejszych sprawach, takich jak to, że większa moc nie zawsze musi być lepsza!


Marketing to dziś podstawa sprzedaży i wszystko co służy podwyższeniu atrakcyjności usług solaryjnych powinno uzyskiwać naszą akceptację. Powinno i po dużej części uzyskuje. Skoro klient zareagował na slogan „lampa brązująca” i pyta się o taka lampę, to należy również zapytać o to, co myślał sobie taki klient do czasu kiedy to na rynku niby nie było takowych lamp brązujących? To samo tyczy się lampy podwójnie brązującej.


Tak naprawdę wszystkie lampy do solarium są brązujące, bo to przecież naczelne ich zadanie. Lampa podwójnie brązująca to nic innego jak nowoczesna reklama wykorzystująca w branży solaryjnej to czego jeszcze dotychczas nikt nie wykorzystywał ponieważ wszystkim wydawało się być tak oczywiste jak to, że czekolada jest czekoladowa, masło jest maślane, nóż jest krojący, woda jest nawilżająca oraz samochód jest jeżdżący. Slogan sloganem, a my w poszukiwaniu prawdy bardziej prawdziwej spojrzeliśmy na lampy brązujący w celu doszukania się jakichkolwiek różnic w stosunku do ich poprzedniczek które zgodnie z logiką samej reklamy nie powinny powodować zbrązowienie się skóry. Tylko jak wytłumaczyć to, że ludzie opalający się na lampach nie brązujących mają ładną brązową skórę, a efekty ich opalania są dużo bardziej trwalsze i nie zmywają się po drugim czy też trzecim prysznicu? 

 

Dla uspokojenia producentów po dokładnym porównaniu parametrów lamp dostrzegliśmy dużą różnicę w stosunku do innych lamp. Usprawiedliwia po części producentów i dystrybutorów i tłumaczy, że cały ten marketing i różnice nie są do końca wyssana z palca. Tak wiec lampy brązująca i podwójnie brązujące nie jest to całkiem normalną lampą porównywalną z innymi nie noszącymi tego wyróżniającego miana. Nie różni się ona wiec tylko napisem czy też inną bardziej innowacyjną kampanią reklamową. Powodem powstania lamy były nowe możliwości technologiczne umożliwiające wyprodukowanie lampy bardziej efektywnej pod względem promieni z pasma UVA. Pytaniem na które nie chcę odpowiadać przy tej okazji jest to, czy oby potrzebne są takie mocne lampy. Tak więc producenci lamp bojąc się kampanii przeciwko branży solaryjnej postawili na promienie bardziej bezpieczne czyli UVA. Dlaczego? Proste! Skoro UVB jest niebezpieczne z powodu dużo większej rumieniotwórczości to „jedyną” drogą rozwoju i dalszego owczego pędu za jeszcze większą prawdopodobnie nikomu nie potrzebną, faktycznie mocą jest UVA. Tym sposobem wyprodukowano lampy o podwyższonej zawartości UVA na rzecz ograniczenia UVB. Lampa stała się jeszcze mocniejsza ale i zarazem „bezpieczniejsza” jeśli chodzi o oparzenia. O jednym tylko chyba zapomniano! Dopisku, że lampa ta nie jest dla wszystkich, i że lampa ta może wpływać dużo mocniej na przedwczesne starzenia się skóry jeśli ktoś nie przestrzega odpowiednio bezpiecznych dobranych do typu skóry i stopnia jej przygotowania czasów ekspozycji. A na ogół nikt ich nie przestrzega, poza tymi salonami które posiadają urządzenia do kontroli odporności skóry SkinControl, pod warunkiem że sam klient chce z nich skorzystać i dostosować się do proponowanego czasu opalania. W moim wypadku jest to 6 minut ( moja skóra to fototyp II). Sam mam w swoich salonach jedno urządzenie na lampach tego typu bo 15% klienteli tego właśnie oczekuje.

 

Patrzę się na tych klientów i smutno mi że tak mało wiedzą o opalaniu i nie chcą korzystać z dobrodziejstw słońca w bardziej bezpieczny sposób. Są klienci bardzo zadowoleni i tacy, którzy uważają ją po prostu za mocną i wcale nie za dobrze opalającą. Dzieje się to za sprawę genetycznych uwarunkowań. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla całej branży i z pożytkiem dla skóry klienta byłoby co druga lampę w solarium po prostu wykręcić i opalać się dwa razy dłużej. Ale jak powiedzieć o tym całej branży w taki sposób, aby zarówno klient jak i właściciel był zadowolony. Jeśli chodzi o efektywne i bezpieczne urządzenia to za takie uważam tylko niewiele i to z lampami 100 W bez wzmocnień na twarz. Czas opalania około 20 minut i piękna trwała zdrowa opalenizna. Do takich nie ma potrzeby poszukiwania lamp brązujących czy podwójnie brązujących. One mocą nieco większą aniżeli naturalne słońce i nie niszczą skóry. Klient jednak nie jest gotowy zapłacić za 20 minut opalania skoro może opalić się w 8. Koszty eksploatacji dla właściciela są jednak takie same, a więc nie może on pozwolić sobie na obniżenie ceny za minutę opalania. Sytuacja patowa! Kto jest winny? Sami właściciele oraz producenci lamp którzy wiedzieli już od wielu lat że podążają w złym kierunku podwyższając moc lamp w nieskończoność zmniejszając czas opalania obniżając tym samym bezpieczeństwo korzystania ze słońca w solarium.

 


Tematy: