opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Codziennie opalanie w solarium nie zawsze jest rozsądne!

Wielu z nas, myśląc o opalaniu w czasie urlopu przypuszcza, że tylko codzienne opalanie w solarium przyniesie najlepsze z możliwych efektów. Niestety mało w tym racji. Jeśli komuś nie zależy tylko i wyłącznie na tym, aby wynikiem jego wizyt w solarium był maksymalnie czekoladowy kolor jego skóry, to powinien robić pomiędzy wizytami odpowiednio długie przerwy. Tylko takie opalanie przyniesie ze sobą efekty zarówno te kolorowe jak i te powiązane bezpośrednio ze zdrowiem i wspaniałym samopoczuciem.

 

Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że opalając się codziennie tracimy ponad połowę biopozytywnych efektów opalania, pozbawiając się tym samym odpowiedniej syntezy życiodajnej słonecznej witaminy D3. Ta jakże potrzebna zarówno do poprawnego rozwoju jak i życia witamina powstaje w naszej skórze na wskutek jej kontaktu z promieniami ultrafioletowymi z pasma UVB. Czas, jaki skóra potrzebuje na jej wytworzenie nie ogranicza się tylko do tego, który spędzamy na plaży lub w solarium. Synteza tejże witaminy to proces długotrwały i wieloetapowy. Opalając się codziennie niszczymy powstałe poprzedniego dnia prowitaminy jak i samą witaminę D3, która jako substancja nieaktywna mogłaby być magazynowana w skórze przez dłuższy czas. Takie destruktywne działanie uniemożliwia naszemu organizmowi dalszą jej przeróbkę w aktywny metabolit 1,25-dihydroksycholekalciferol (kalcitriol) - naturalny witaminowy hormon steroidowy. Przeróbka ta odbywa się ponownie w procesie dwuetapowym w wątrobie i nerkach. Kalcitriol jest najaktywniejszym metabolitem witaminy D i pełni wiele kluczowych ról w poprawnym funkcjonowaniu naszego całego organizmu. Podczas urlopu na plaży nasze wspomniane już w tytule destruktywne zachowanie nie ma większego znaczenia, ponieważ w okresie letnim nie cierpimy na niedomiar witaminy D3, a więc i nie musimy dbać o to, aby każda cząsteczka jej prowitaminy została w poprawny sposób przekształcona w aktywną formę D3.

 

Szczegóły

 

Na to, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego nie powinniśmy się opalać w solarium codziennie musimy poznać nieco bliżej zjawisko syntezy witaminy D3. Skóra, którą naświetlamy promieniami z pasma UVB, o długości od około 285 do 315 nanometrów buduje samoistnie związek zwany cholekalcyferolem lub prościej witaminą D3. Niestety, jak już wspomniałem wcześniej nie robi tego od razu. Proces powstawania witaminy D3 można podzielić wstępnie na dwa etapy. Jako pierwszy powstaje związek uchodzący za prowitaminę D3 czyli 7-dehydrocholesterol. Związek ten jest pochodną cholesterolu i do jego powstania niezbędne są promienie ultrafioletowe z pasma UVB. Podczas kilkunastominutowej ekspozycji w naszej skórze z cholesterolu powstaje duża ilości prowitaminy D3. Pozwala to naszemu organizmowi powolne budowanie D3 i magazynowanie jej w formie nie aktywnej. Jednocześnie jest to substancja bardzo słaba pod względem budowy i już małe porcje energii pochodzące np. z promieni UVA mogą doprowadzić do jej rozpadu, a tym samym jednoczesnego uniemożliwiania dalszej budowy aktywnych form witaminy D3. Opalając się więc codziennie pierwszego dnia produkujemy prowitaminy D3, a drugiego dnia je niszczymy. Dotychczasowe badania nie zajmowały się obszerniej wpływem tego zjawiska na procesy melanogenezy, ale wiedząc o tym, że jest ona podobnie jak synteza witaminy zjawiskiem rozłożonym w czasie możemy przypuszczać, że opalanie się co drugi, a nawet co trzeci dzień będzie nie tylko dużo zdrowsze ale i bardziej efektywne.

 

Plan zdrowego opalania

 

Ten komu zależy na tym, aby czerpać maksymalne korzyści z opalania powinien pomyśleć i tak ułożyć swój plan opalania aby maksymalizować zyski płynące z ekspozycji naszej skóry na życiodajne promienie UV. Poprzez rozsądne podejście do opalania można bardzo dobrze połączyć: to, tylko dobre i modne, czyli brąz, z tym co pożyteczne i zdrowe, czyli życiodajną witaminą D3, która w przeciwieństwie do tylko modnego brązu jest nam niezbędna do normalnego funkcjonowania, odpowiedniego rozwoju. Warto pamiętać zawsze o tym, że brązowienie naszej skóry podczas opalani to nic innego jak efekt uboczny ekspozycji na promienie UV, a nawet w dużej części efekt ich nadmiaru. Na drodze ewolucji natura wyposażyła nas mechanizm melanogenezy, umożliwiający poprzez pigment ochronę materiału genetycznego komórek przed czasowym nadmiarem słońca. Pigment stanowiący brąz naszej skóry to nic innego jak parasolka przeciwsłoneczna rozpostarta nad komórką. Roli promieni ultrafioletowych w naszym życiu, szczególnie w przypadku szerokości geograficznej na której leży Polska, nie możemy w okresie jesienno zimowym ograniczać tylko i wyłącznie do narzędzia służącego produkcji brązu. Odpowiedni poziom witaminy D3 w naszym organizmie gwarantuje nam wysoką odporność na infekcje, poprawę układu krążenia i chroni w sposób naturalny i trwały przed wieloma chorobami nowotworowymi co zostało udowodnione wieloma opracowaniami naukowymi których wyniki publikujemy w miarę możliwości na stronach tego portalu. Dodatkowo opalając się poprawiamy sobie humor, a wraz z nim nasze nastawianie do życia. Rozsądne opalanie może leczyć jak i również zapobiegać powstawaniu depresji jesienno zimowych wynikających w naszym klimacie z niedoboru witaminy D3 w tych porach roku.

 

www.solarium.pl – opalanie i zdrowie.


Tematy: