opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Opalanie zwiększa stężenie witaminy D

"Moda na brązową opaleniznę trwa nieprzerwanie od lat. Zimą spragnieni opalenizny wręcz oblegają solaria. Wśród klientów jest wiele osób, które właśnie w ten sposób usiłują uzupełnić niedobór promieni słonecznych. Coraz więcej naukowców popiera tę metodę". Oto publikacja Polsatu, który odważył się jako jeden z pierwszych w sposób niezależny podejść do zjawiska opalania.


Cała informacja prasowa oparta jest na faktach i ogranicza się do podania realnej sytuacji dotyczącej opalania na świecie. 


"Według ostatnich doniesień opalanie w solarium przyczynia się do zwiększenia stężenia witaminy D we krwi. W naszej skórze znajdują się substancje, które pod wpływem promieni ultrafioletowych (UV) ulegają przekształceniu w aktywną postać witaminy D. Jej obecność w organizmie jest niezbędna do właściwego wchłaniania z przewodu pokarmowego wapnia - głównego budulca kości. Istnieją również dane, zgodnie z którymi prawidłowe stężenie tej witaminy zapobiega powstawaniu cukrzycy typu 1 oraz stwardnieniu rozsianemu. Kontrowersje wokół takiej sztucznej metody opalania budzi jednak fakt, że promienie UV przyczyniają się do powstawania raka skóry".


Najważniejszym elementem leczenia chorób nowotworowych i zapobiegania im jest stałe utrzymanie wysokiego poziomu aktywnej formy witaminy D3 w naszej krwi. Jak wygląda to ostatnie zdanie, jeśli przeczytamy następne?


"W badaniu przeprowadzonym przez amerykańskich naukowców stwierdzono, że osoby regularnie korzystające z solarium mają prawie dwukrotnie większe stężenie witaminy D we krwi. Przekładało się to bezpośrednio na zwiększenie gęstości tkanki kostnej, a co za tym idzie, na wytrzymałość kości. Obecnie wielu z nas całe dnie spędza w zamkniętych pomieszczeniach. Wyprawa na solarium nie tylko poprawi wygląd skory, ale pozwoli zmniejszyć zimowe deficyty witaminy D w organizmie".


Brawa dla Polsatu, który mimo tego, że nie jest specjalistą zajmującym się dogłębnie witaminą D3, potrafi wyciągać logiczne wnioski. Dodamy tylko, że zanim skierujemy swoje kroki do pierwszego lepszego solarium, sprawdźmy, czy salon ten spełnia wymogi stawiane nowoczesnym, profesjonalnym salonom świadczącym usługi w sposób bezpieczny i jednocześnie efektywny. Gwarancją profesjonalizmu nie są najnowsze urządzenia opalające, lecz dobrze przygotowany personel, posiadający odpowiednie kwalifikacje. Musi być on w stanie okreslić, po przeprowadzeniu krótkiego wywiadu wstępnego z każdym nowym klientem, indywidualną dawkę promieni, które nasza skóra będzie w stanie przyjąć bez podrażnień. Zdrowe opalanie, jak widać, jest możliwe! Z chwilą przedawkowania lub wybrania złego urządzenia może się ono stać jednak szkodliwe. Jedno jest pewne: w profesjonalnych salonach solarium, których w Polsce jest coraz więcej, nasza skóra znajdzie się w dobrych rękach, a efekt takiego opalania nie będzie ograniczony tylko i wyłącznie do brązu. Pamiętajmy o tym, bo skórę mamy tylko jedną, podobnie jak zdrowie. Na szczególną uwagę zasługują salony świadczące równolegle do opalania dla brązu usługi z dziedziny biopozytywnej światłoterapii. Wyróżniają się one na tle konkurencji swoim podejściem do klienta, świadectwami szkoleń personelu oraz wyposażone są w systemy do badania skóry umożliwiające sporządzanie indywidualnych planów opalania uzależnionych od rodzaju skóry klienta oraz dostosowanych do jego potrzeb.

 

Autor: Redakcja SOLARIUM
Źródło: Polsat


Tematy: