opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Zęby dziecka zależne od nastawienia mamy do słońca!

Osłabienie i wypadanie zębów to kolejny, bardzo niekorzystny i uciążliwy w życiu człowieka skutek niedoboru witaminy D. Witamina D ma bezpośredni wpływ na prawidłowe ukształtowanie i gęstość kości, a tym samym na stan uzębienia. Poziom tej witaminy może już w brzuchu mamy zdecydować o pięknym białym uśmiechu lub też… o jego braku. Przyczyn tego zjawiska szukaliśmy dotychczas tylko w diecie i braku higieny.

 

Zęby u dzieci zaczynają się formować jeszcze przed narodzinami, mianowicie w 3. miesiącu ciąży. Pierwsze widoczne ząbki pojawiają się na ogół około 6. miesiąca życia. Między 2. a 3. rokiem życia dziecka mleczne uzębienie powinno już być kompletne. Tym bardziej niepokojące jest, że 70% polskich trzylatków ma już w tym okresie próchnicę! Do powodów tego zjawiska należy zaniedbanie higieny jamy ustnej, niewłaściwa, bogata w cukier dieta, ale również – jak podkreślają naukowcy – uwarunkowania mające początek już w okresie płodowym. Wszyscy wiemy przecież dobrze, że fundament świadczy w dużym stopniu o tym, czy konstrukcja na nim zbudowana będzie wytrzymała. Czy w świetle wyników tych badań nasi naukowcy rozpoczną badania poziomu witaminy D3 i jej aktywnych form w odniesieniu do stanu uzębienia dzieci? Tego nie wiemy, ale może warto o tym pomyśleć i podejść do tego zjawiska w sposób bardziej naturalny i zarazem przychylny słońcu. Ono przecież świeci od wieków całkiem za darmo, a dzieci rysują je zawsze uśmiechnięte. Może ten właśnie, jakże naturalny znak w postaci uśmiechu rysowanego ręką dziecka, spowoduje to, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadzi do podręczników biologii rozdział: „Rola słońca w życiu człowieka” i tym samym nauczy młodzież poprawnego obcowania z naszym największym przyjacielem. To, że nadmiar wszystkiego, nawet tego najlepszego i najzdrowszego, może być szkodliwy, nie powinien stanowić dla nikogo problemu. Szczególnie problemu powodującego całkowite obejście tematu. Jeśli autorzy podręczników będą mieli problem z przygotowaniem tego tematu, służymy, jako redakcja www.zdrowe-opalanie.pl, pomocą. Pomożemy z wielką przyjemnością i bez nawoływania do tego, aby dzieci stały się główną klientelą salonów solarium.


Naukowcy z University of Manitoba badali poziom witaminy D u 2 006 kobiet w 2. trymestrze ciąży i analizowali związek ilości tej witaminy w organizmie przyszłych mam ze stanem szkliwa nazębnego oraz występowaniem próchnicy u urodzonych przez uczestniczki niemowlaków. Spośród wszystkich pań biorących udział w badaniu tylko 10,5% miało prawidłowy poziom witaminy D.


Zaburzenia w wapnieniu mleczaków są głównym czynnikiem ryzyka dla powstania próchnicy już u bardzo małych dzieci. Naukowcy przebadali 135 niemowląt w wieku około 16 miesięcy i u 21,6 % z nich zdiagnozowali ubytki szkliwa nazębnego, a u 33,6 % – próchnicę. Mamy tych dzieci miały niższy średni poziom witaminy D podczas ciąży niż mamy maluchów ze zdrowymi ząbkami.


Autorzy badań podkreślają, że to pierwsza praca, która wykazała wpływ poziomu witaminy D u ciężarnych na rozwój zębów mlecznych i ryzyko wczesnodziecięcej próchnicy.


Czy wyniki tych badań skłoniły naukowców do tego, aby w krajach mniej nasłonecznionych, takich jak np. Anglia, podpowiedzieć przyszłym matkom o istnieniu profesjonalnych salonów solarium? Czy badania dotyczące przyswajania syntetycznej witaminy D i jej niebezpiecznego przedawkowania skłonią do zmiany codziennych zachowań i przyzwyczajeń społeczeństw żyjących dalej od równika? Czy zmieni się ogólne podejście do korzystania ze słońca i ewentualnej wizyty w profesjonalnie prowadzonym solarium, szczególnie w okresie jesienno-zimowym? To zależeć będzie od tego, w jaki sposób podejdziemy do wyników badań i jak reagować będziemy na apele i kampanie przeciwsłoneczne, którymi często nie kieruje nic poza chęcią podniesienia zysków, czego przykładem może być slogan reklamowy drogerii: "Jedna zdrowa opalenizna to ta, z tubki kremu zawierającego samoopalacz!". Czy tubka ta ma cokolwiek wspólnego z opalaniem i jego biopozytywnym wpływem na nasze, wspomniane w sloganie, zdrowie? To pytanie pozostawiamy otwarte. 
 

Joanna Lisowska-Nowak

Redakcja: zwrowe-opalanie.pl

Źródło: PAP – Nauka w Polsce


Tematy: