opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Niedobory słonecznej witaminy D powodem otyłości dzieci

Zatrważająco duża grupa dzieci i młodzieży wykazuje znaczne deficyty witaminy D. Jej brak u dorosłych to powód chorób, które już zyskały miano cywilizacyjnych. Należą do nich m.in. osteoporoza, cukrzyca, choroby układu krążenia, a nawet nowotwory. Przy takim scenariuszu banalny wydaje się wynik najnowszego badania dotyczącego braków witaminy D u młodzieży, a przede wszystkim u młodych dziewcząt. Badania te dowodzą, że dziewczęta, które mają zbyt mało kontaktu ze słońcem i tym samym ich organizmy nie są wystarczająco zaopatrzone w witaminę D, są niższe i grubsze niż ich koleżanki. Nadwaga i zachwiania wzrostu to zatem kolejny czynnik wynikający z braku kontaktu ze słońcem.


To, co na pierwszy rzut oka wydaje się banałem, przy bardziej wnikliwej analizie prowadzi do zatrważających wniosków. Z najnowszych badań wynika, że aż miliard mieszkańców Ziemi ma nadwagę. Co czwarte dziecko w Europie jest otyłe, a w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z nadwagą wzrosła trzykrotnie. Przeprowadzone w Polsce badania wykazały, że wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych nadwaga występuje u około 6%, a otyłość – u około 4% dzieci. Statystyka dość przerażająca, niestety, ma tendencję wzrostową.


U otyłych dzieci i młodzieży stwierdza się częstsze niż u ich rówieśników występowanie poważnych problemów zdrowotnych. Do typowych zaburzeń należą: wysoki poziom cholesterolu, cukrzyca, stłuszczenie wątroby i kamica żółciowa, czasami nawet poważne choroby serca. Rzadziej występujące powikłania to nadciśnienie, bezdechy w czasie snu oraz powikłania ortopedyczne. Ponadto złe nawyki żywieniowe często przyczyniają się do powstawania alergii. Nadwaga i otyłość u dzieci wywierają negatywny wpływ nie tylko na ich zdrowie, ale także – co nie bez znaczenia – na samopoczucie. Dzieci z nadwagą często są dyskryminowane i krytykowane. Znacznej nadwadze niejednokrotnie towarzyszą kompleksy, stany depresyjne oraz niska samoocena. 


Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, prawie połowa dzieci w wieku szkolnym ma niedobory witamin oraz soli i substancji mineralnych. Jednocześnie w ostatnich latach stale maleje spożycie mleka i jego przetworów, warzyw i owoców, nasion strączkowych i ziemniaków. Rośnie natomiast spożycie masła i innych tłuszczów, mięsa i wędlin oraz cukru i słodyczy. Jak się jednak okazuje, nieprawidłowa dieta to w tym wypadku nie jedyny czynnik chorobotwórczy. Do wniosku, że na wygląd sylwetki ma wpływ poziom witaminy D w organizmie, doszli amerykańscy naukowcy z dwóch kalifornijskich uczelni, McGill University oraz University of Southern California.


Naukowcy badali młode kobiety między 16. a 22. rokiem życia pod kątem poziomu witaminy D, poziomu tłuszczu w organizmie i wzrostu. Prawie 60% dziewcząt wykazywało pokaźne braki witaminy D. 

 

"Bardzo zdziwił nas fakt, jak duże były niedobory witaminy D. Przecież te młode dziewczyny pochodzą z jednego z najbardziej słonecznych stanów w USA – relacjonuje prof. Richard Kremer, jeden z naukowców biorących udział w tym badaniu. – Badanie wykazało, że dziewczęta i młode kobiety, w których organizmie znajdowało się zbyt mało witaminy D, były znacznie cięższe niż ich koleżanki. Ich BMI (Body Mass Index) był wyższy, a warstwa brzusznej tkanki tłuszczowej pokaźniejsza w odróżnieniu od tych kobiet, które miały wystarczającą ilość witaminy D".

 

Ponadto badanie wykazało, że istnieje związek między niedoborem witaminy D a wzrostem. Właśnie w czasach, gdy właściwie notuje się przyspieszony wzrost, braki witaminy D skutecznie go hamują.

 

"Istnieje pilna potrzeba ustalenia optymalnego poziomu serum witaminy D w organizmie młodego człowieka, a co za tym idzie – odpowiedniej dawki witaminy D potrzebnej do zdrowego, niezachwianego rozwoju – mówi prof. Vicente Gilsanz z Children’s Hospital Los Angeles of the University of Southern California (Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Los Angeles), w wywiadzie dla Science Daily. – Jest to konieczne, ponieważ niedobór witaminy D prowadzi do gromadzenia tkanki tłuszczowej, a to podnosi ryzyko zapadnięcia na chroniczne choroby wielu układów".


Już wcześniejsze badania relacjonowane m.in. przez British Journal of Nutrition wykazywały pokaźne braki witaminy D, przede wszystkim u młodych dziewcząt. Z ponad tysiąca badanych dziewcząt i chłopców w wieku szkolnym, 36% z nich wykazywało niedobory witaminy D, czyli nie osiągało minimalnej ustalonej dawki 50 nmol/L (nanomoli na litr krwi), przy czym naukowcy uznali, że dopiero poziom 75 nmol/L i więcej jest optymalny. Zimą liczba chłopców i dziewcząt z niewystarczającym poziomem D3 wzrastała aż do 46%. Co ciekawe, deficyty witaminy D wykazywało znacznie więcej dziewcząt niż chłopców. Kiedy u chłopców mowa była „tylko” o 38%, u dziewcząt skala problemu rysowała się o wiele gorzej i sięgała 55%.

 

"Rozwiązanie jest proste: najlepszą, najszybszą jak i najskuteczniejszą drogą do podwyższenia stężenia witaminy D we krwi jest pobyt na słońcu" – mówi prof. Babette Zemel, dyrektor Nutrition and Growth Laboratory, Children’s Hospital of Philadelphia (Laboratorium Żywienia i Wzrostu przy Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii).


Słońce to faktycznie najszybsza i najlepsza droga do witaminy D3. Przede wszystkim naturalna droga, która w porównaniu z suplementami i witaminą D zawartą w diecie nie grozi przedawkowaniem. Warto jednak podkreślić, że głównym winowajcą niedoborów witaminy D3, szczególnie w okresie lata, jest zmiana zachowania się młodego społeczeństwa spędzającego coraz więcej godzin w pomieszczeniach zamkniętych. Dodatkowym aspektem ograniczającym kontakt dzieci i młodzieży ze słońcem są głośne, skierowane do kobiet i matek kampanie antysłoneczne. Czy w świetle tej publikacji są one do końca rzetelne? Każdy musi znaleźć złoty środek i niekoniecznie chronić się zawsze przed słońcem, nawet wtedy, kiedy nie jest to konieczne, bo to właśnie jego brak może okazać się gorszy w swoich skutkach. Dzieci i młodzież wykazują w czasie faz wzrostu olbrzymie zapotrzebowanie na witaminę D3. Jeśli zabraknie jej w tym czasie, organizm nie będzie w stanie przyswoić odpowiedniej, potrzebnej do budowy kości, ilości wapnia ze spożywanych produktów. O tym wiemy już od dziesiątek lat, ale jakoś zawsze zapominamy, wierząc w reklamy jogurtów i mleka, a nawet cukierków wzbogacanych specjalnie dla dzieci w wapń. Czy będą go w stanie w odpowiedniej ilości przyswoić? To zależne będzie już tylko od poziomu słonecznej witaminy D3 w ich krwi.

 

Opracowanie: Joanna Lisowska-Nowak 
red. zdrowe-opalanie.pl

 

Źródła: Science Daily, Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, American Journal of Clinical Nutrition, Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności.

 

Opracowanie naukowe:

Kremer et al., Vitamin D Status and its Relationship to Body Fat, Final Height, and Peak Bone Mass in Young Women. Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism,  November 2008 (bezpłatna publikacja w formacie PDF).

Hill T. R. et al., Vitamin D status and its determinants in adolescents from the Northern Ireland Young Hearts 2000 cohort. British Journal of Nutrition.


Tematy: