opalaniesolariumo naskontakt

Czy kolor opalenizny różni się od tego z plaży?

Jeśli opalamy się według profesjonalnie ułożonego planu opalania na odpowiednio dobranych urządzeniach i lampach to możemy się spodziewać, że efekt będzie taki sam jak na plaży, ponieważ producenci lamp potrafią produkować źródła światła bardzo dobrze naśladujące słońce pod względem emisji promieni ultrafioletowych.


Nowe technologie umożliwiają na wyprodukowanie lampy poniekąd lepszej aniżeli słońce. Lepszej, ponieważ zawierającej dokładnie określona przez producenta ilość UVB w stosunku do UVA oraz odpowiednio ograniczone pasma tych z jednej strony życiodajnych z drugiej niebezpiecznych promieni. Wyższość solarium nad plażą polega również na tym, że mocą lampy w solarium możemy regulować, natężeniem słońca i jego składem pod względem promieni nie.


Od czego zależy kolor?

Kolor opalenizny zależy od trzech czynników. Pierwszym jest uwarunkowanie genetyczne do tworzenia pigmentu i jego rodzaj. Drugim skład promieni UV trzecim i najważniejszy sposób, w jaki chcemy nabyć opaleniznę.
Jeśli chcemy opalić się w jeden lub nawet trzy dni to nigdy nie będzie ona faktycznie ładną i trwałą.


Liczą się dni a nie minuty!

Wymarzona opalenizna, powstająca w czasie urlopu to nie zasługa samego słońca, lecz sposobu, w jaki się opalaliśmy. Proces był długotrwały, rozłożony w czasie, na co najmniej dwa, a nawet trzy tygodnie. Osoby wracające z 4 tygodniowych urlopów są po prostu czekoladowi. Codzienna ekspozycja ich skóry na słońce doprowadziła do ciągłej budowy nowych pigmentów powstających głęboko w skórze. Czas, jaki upłynął od pierwszego do ostatniego opalania na urlopie pozwolił na złuszczenie się bardzo wielu warstw jasnego naskórka nieposiadającego tak wiele pigmentu. Dodatkowych czynnikiem wpływającym na szybsze złuszczanie się martwego naskórka, a więc i wzmożoną produkcję nowych komórek skóry, które tym razem pod wpływem słońca wyposażone zostały automatycznie w chroniący je pigment, pozwala na zabarwienie się całej skóry i głęboka intensyfikację jej koloru.

 

Urlopowa opalenizna w solarium

Jeśli chcecie, więc Państwo osiągnąć wymarzony urlopowy kolor nie mając czasu, a może i środków na długi słoneczny urlop, możecie udać się do profesjonalnego salonu solarium i poprosić o ułożenie odpowiednio długiego i zarazem bezpiecznego planu opalania. Opalając się, co drugi a nawet, co trzeci dzień uzyskacie oczekiwany efekt po około 21 dniach, które musza upłynąć od daty pierwszej wizyty. Efekty oraz liczba wizyt uzależniona jest od typu skóry oraz rodzaju i mocy lamp. Uwaga! Mocniejsza lampa nie musi być lepsza. Jeśli jest taka możliwość dużo lepiej opalać się jest na słabszych lampach a w zamian dołożyć kilka minut przyjemnego obcowania z jakże zdrowym w umiarze słońcem.


Nie liczy się moc, lecz rodzaj lamp oraz czas ekspozycji

Dawka potrzebna do uaktywnienia procesu melanogenezy, czyli produkcji pigmentu w naszej skórze jest dla każdego człowieka inna. Wspólne dla każdego z nas jest jednak to, że nie możemy jej w żadnym Momocie opalania odczuwać. W praktyce procesy melanogenezy aktywowane są już 60% dawki, rumieniotwórczej, czyli takiej powodującej zaczerwienie się i podrażnienie skóry. Jeśli poczuliśmy coś po solarium to znaczy, że, w co najmniej 40-stu % przekroczyliśmy bezpieczna i zarazem efektywna dawkę UV. Takie przekroczenie może powodować osłabienie procesów melanogenezy na rzecz innych ważniejszych procesów odbywających się w takich wypadkach w naszej skórze a mianowicie usuwaniem skutków poparzenia. Nawet małe przedawkowanie widoczne poprzez lekkie zaczerwienie się skóry to dla naszego organizmu nic innego jak poparzenie, z którym musi on walczyć. Do walki tej wykorzystywana jest zarówno energia jak i składniki znajdujące się w skórze potrzebne po części również do tworzenia nowych pigmentów. Jako że proces odbudowy skóry i ochrony organizmu ma wyższy priorytet o prawdziwym efektywnym i głębokim opalaniu w takich przypadkach nie może być mowy.


Chwilowy złudny brąz

Chwilowe zaczerwienie się skóry bezpośrednio po opalaniu jest, więc złudną opalenizną, ponieważ bazuje na chwilowym podniesieniu ciśnienia, szoku termicznym skóry i zwiększonej ilości hemoglobiny posiadającej te same właściwości, co melanina, a więc czynić nas będzie chwilowo bardziej złudnie opalonymi.

 

Na rynku istnieją urządzenie pomocne w określaniu dawki rumieniotwórczej. Aktualna lista salonów wyposażonych w opatentowany system określania indywidualnej chwilowej odporności skóry na UV znajda Państwo na stronie www.skincontrol.pl/referencje   

 

Uwaga!

Aby uzyskać w solarium faktycznie taką samą  opaleniznę jak po urlopie 

musi być spełnione kilka warunków:

  • należy wybrać profesjonalny salon solarium, dysponujący odpowiednim sprzętem opalającym oraz odpowiednim rodzajem lamp wspomagających budowę nowych pigmentów,
  • personel tego salonu musi wiedzieć na czym polega proces opalania i umieć dobrać odpowiednio czasu ekspozycji zarówno pierwszej wizyty jak i następnych nie doprowadzając w żadnym wypadku do podrażnienia skóry,
  • należy przede wszystkim być cierpliwym i nie zniechęcać się po trzeciej wizycie, po której wielu z nas nie zobaczy oczekiwanych efektów, 
  • dla przyspieszania efektów można użyć profesjonalnych kosmetyków do opalania w solarium zawierających tyrozynę oraz składniki pielęgnujące. 

Źródło: www.solarium.opole.pl


Tematy: